piątek, 29 sierpnia 2014

Prolog

Prolog
W barze było raczej pusto i tylko przy nielicznych stolikach ktoś siedział, sącząc kawę lub jedząc ciastko. Młody chłopak za barem chyba z nudów wycierał niebieską ściereczką kolejne i tak czyste szklanki, i kubki. W zasadzie atmosfera pasowała do samopoczucia dwójki pokonanych dziś w sumie przez samych siebie. Lee TaeMin i Lee JinKi usiedli przy barze i zamówili kawę. Chociaż nosili takie samo nazwisko, nie byli rodziną. Poznali się wczoraj na przesłuchaniu do wytwórni muzycznej. Teraz poza nazwiskiem łączył ich problem "co dalej". TaeMin zawalił swój występ przez tremę, która dopadała go zawsze, gdy miał występować przed większą grupą ludzi. Wyćwiczone układy i wrodzony talent taneczny po prostu znikały z jego umysłu. Tak było i tym razem. Zawalił coś, na czym mu zależało. Drugi chłopak też nie przeszedł eliminacji. Chociaż głosem i możliwościami wokalnymi mógł zadziwić każdego, nie potrafił skupić się na występie, widząc siedzącego w kącie obcego wtedy Tae. Widok jego załamania i łez w oczach sprawiły, że JinKi fałszował jak nigdy wcześniej i nie był w stanie zakończyć występu.
-I co teraz zrobimy? Ja nie chcę wracać do domu. Rodzice pewnie nie mieliby nic przeciwko, ale ja chcę spełnić swoje marzenia. Muszę zostać w Seulu. - młodszy z nich TaeMin wsypał trzecią łyżeczkę cukru do kawy.
-A ja nawet nie bardzo mam gdzie wracać. Nie tak, że mam domu, ale przed wyjazdem powiedziałem, że nie wrócę nim będę sławny. - zaśmiał się tak jakoś gorzko.
-No to zostaje nam jakoś przetrwać do kolejnego przesłuchania. Ja mam wynajętą kawalerkę i opłaconą na pół roku, ale na życie nie chciałbym brać od rodziców. Muszę poszukać pracy.
-Ja mam gdzie mieszkać jeszcze przez tydzień. Potem chyba przeniosę się pod jakiś most. Nawet jak znajdę pracę, nie wypłacą mi po 3-4 dniach pieniędzy, bym miał na czynsz.
-Możesz przenieść się do mnie. Pomieścimy się i będzie nam łatwiej dzielić wydatki. Zresztą…to moja wina, że ty nie przeszedłeś eliminacji.
Jednocześnie podnieśli filiżanki do ust tak, by każdy miał chwilę na przemyślenie tego pomysłu. Obaj potrzebowali pracy, mieszkania i co ważne wsparcia. A kto będzie lepszym oparciem jeśli nie osoba w takiej samej sytuacji?
-Tak słyszę o czym rozmawiacie - Ciemnowłosy chłopak zza baru odłożył w końcu ściereczkę i pochylił się w ich stronę, uśmiechając się tak czarująco, jakby miał zamiar ich uwodzić. - Szukacie pracy, tak? Może miałbym dla was propozycję. - sięgnął do kieszeni i położył przed nimi wizytówkę.
-Co ty, facet!!! Masz nas za jakieś....- JinKi prawie spadł z krzesła.
-To nie to, co myślisz . Nazywam się Choi MinHo i też tam pracuję. Jeśli zechcecie, wyjaśnię wam wszystko.
Wszyscy trzej zawiesili wzrok na małym kremowym kartoniku, na którym widniał napis:
„Sweet Memories Times”
Agencja Towarzyska


3 komentarze:

  1. koleżanka mi to poleciła i... asdfghjklasdfghjklasdfghjkl umieram *0* chcę więcej!!! i zaraz biegnę czytać!!! *0* oh nie, jak to nie przeszli castingów?! ale za to akcja się ciekawiej rozkręci *0* jejuu no, nie mogę się doczekać mojego JongTae i ta agencja towarzyska... mój mózg już pracuje xDD haha, hwaiting, czekam na więcej <333
    P.S.: masz nową wierną czytelniczkę *^*
    hwaiting! xoxo
    ~hyesoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się że ci się podoba. ^^ Bardzo dziękuje za komentarz.

      Usuń
  2. Zapowiada się nieźle. Uwielbiam Taemina a po jednym ficu który czytałam lubię Ontae wiec może i tu tak będzie? :)

    OdpowiedzUsuń