Prolog
W barze było raczej pusto i tylko przy
nielicznych stolikach ktoś siedział, sącząc kawę lub jedząc ciastko. Młody
chłopak za barem chyba z nudów wycierał niebieską ściereczką kolejne i tak
czyste szklanki, i kubki. W zasadzie atmosfera pasowała do samopoczucia dwójki
pokonanych dziś w sumie przez samych siebie. Lee TaeMin i Lee JinKi usiedli
przy barze i zamówili kawę. Chociaż nosili takie samo nazwisko, nie byli
rodziną. Poznali się wczoraj na przesłuchaniu do wytwórni muzycznej. Teraz poza
nazwiskiem łączył ich problem "co dalej". TaeMin zawalił swój występ
przez tremę, która dopadała go zawsze, gdy miał występować przed większą grupą
ludzi. Wyćwiczone układy i wrodzony talent taneczny po prostu znikały z jego
umysłu. Tak było i tym razem. Zawalił coś, na czym mu zależało. Drugi chłopak
też nie przeszedł eliminacji. Chociaż głosem i możliwościami wokalnymi mógł
zadziwić każdego, nie potrafił skupić się na występie, widząc siedzącego w
kącie obcego wtedy Tae. Widok jego załamania i łez w oczach sprawiły, że JinKi
fałszował jak nigdy wcześniej i nie był w stanie zakończyć występu.
-I co teraz zrobimy? Ja nie chcę wracać do
domu. Rodzice pewnie nie mieliby nic przeciwko, ale ja chcę spełnić swoje
marzenia. Muszę zostać w Seulu. - młodszy z nich TaeMin wsypał trzecią łyżeczkę
cukru do kawy.
-A ja nawet nie bardzo mam gdzie wracać.
Nie tak, że mam domu, ale przed wyjazdem powiedziałem, że nie wrócę nim będę
sławny. - zaśmiał się tak jakoś gorzko.
-No to zostaje nam jakoś przetrwać do
kolejnego przesłuchania. Ja mam wynajętą kawalerkę i opłaconą na pół roku, ale
na życie nie chciałbym brać od rodziców. Muszę poszukać pracy.
-Ja mam gdzie mieszkać jeszcze przez
tydzień. Potem chyba przeniosę się pod jakiś most. Nawet jak znajdę pracę, nie
wypłacą mi po 3-4 dniach pieniędzy, bym miał na czynsz.
-Możesz przenieść się do mnie. Pomieścimy
się i będzie nam łatwiej dzielić wydatki. Zresztą…to moja wina, że ty nie
przeszedłeś eliminacji.
Jednocześnie podnieśli filiżanki do ust
tak, by każdy miał chwilę na przemyślenie tego pomysłu. Obaj potrzebowali
pracy, mieszkania i co ważne wsparcia. A kto będzie lepszym oparciem jeśli nie
osoba w takiej samej sytuacji?
-Tak słyszę o czym rozmawiacie -
Ciemnowłosy chłopak zza baru odłożył w końcu ściereczkę i pochylił się w ich
stronę, uśmiechając się tak czarująco, jakby miał zamiar ich uwodzić. -
Szukacie pracy, tak? Może miałbym dla was propozycję. - sięgnął do kieszeni i
położył przed nimi wizytówkę.
-Co ty, facet!!! Masz nas za jakieś....-
JinKi prawie spadł z krzesła.
-To nie to, co myślisz . Nazywam się Choi
MinHo i też tam pracuję. Jeśli zechcecie, wyjaśnię wam wszystko.
„Sweet Memories
Times”
Agencja Towarzyska

koleżanka mi to poleciła i... asdfghjklasdfghjklasdfghjkl umieram *0* chcę więcej!!! i zaraz biegnę czytać!!! *0* oh nie, jak to nie przeszli castingów?! ale za to akcja się ciekawiej rozkręci *0* jejuu no, nie mogę się doczekać mojego JongTae i ta agencja towarzyska... mój mózg już pracuje xDD haha, hwaiting, czekam na więcej <333
OdpowiedzUsuńP.S.: masz nową wierną czytelniczkę *^*
hwaiting! xoxo
~hyesoo
Ciesze się że ci się podoba. ^^ Bardzo dziękuje za komentarz.
UsuńZapowiada się nieźle. Uwielbiam Taemina a po jednym ficu który czytałam lubię Ontae wiec może i tu tak będzie? :)
OdpowiedzUsuń